"Koralina"!

Jun. 7th, 2010 10:22 pm
gokuma: (obey the wolf)
Jakby ktoś jeszcze nie wiedział... *wilk rozpuszczający wici*

"Koralina" będzie jutro dołączona do "Gazety Wyborczej" ^__^



Mam tylko nadzieję, że będzie można wyłączyć tam dubbing...
gokuma: (FoxyGin by Ran)
Found via [livejournal.com profile] marthawells '  LJ:





:D

gokuma: (renji-huh?)


Są takie widoki, przy których mózg się po prostu zawiesza. Oto jeden z nich.

...Jak dorosnę, chcę być Neilem Gaimanem O___O

gokuma: (kot i elf)
...Um. Znaczy się, "z zakurzonego foldera". Kolejny tekst wykopany pod nadzorem [livejournal.com profile] marianek . Tym razem - Good Omens:




                                                              Kawałek powietrza



        "To tylko książki" powiedział bezbarwny, obojętny głos płynący z kolumny jasnego światła. Azirafal stał w kredowym kole wykreślonym na podłodze podziemnego parkingu. Czarny bentley zaparkowany był nieopodal; jego właściciel zajmował się właśnie tym, by rozmieszczone gdzieniegdzie kamery nie zarejestrowały nic z rozgrywającej się w tej chwili sceny.
- ...Tylko książki... Tak - powiedział Azirafal, posępnie zgadzając się ze słowami rozmówcy. Anioł wyższego szczebla, który odebrał połączenie, uznał najwyraźniej, że temat dyskusji został wyczerpany:
 - Nie wolno przywiązywać się do ziemskich rzeczy. To wszystko...
- ...Pył i marność – dokończył Azirafal, skubiąc bezwiednie skraj rękawa. Od strony bentleya dobiegło coś podejrzanie podobnego do syku. Anioł obejrzał się nerwowo.
- Pan patrzy na twoją pracę - podsumował głos, po czym ucichł. Kolumna światła zbladła, a następnie rozsypała się w stado drobnych iskier.

           - ...Naprawdę mogę się zatrzymać u ciebie na jakiś czas? - upewnił się po raz dwudziesty Azirafal, poprawiając pas bezpieczeństwa. - To kwestia najwyżej kilku dni...
- Tak - odparł również po raz dwudziesty Crowley z cierpliwością, której sam się dziwił. Anioł skinął głową i pogrążył się znów we własnych myślach. Demon włączył muzykę i skrzywił się, słysząc "We are the champions" Ravela. Po chwili wyjął kasetę. Resztę drogi przejechali w ciszy.

           - Ten pokój jest i tak wolny - oświadczył diabeł i zapalił światło, przepuszczając anioła w drzwiach. Azirafal rozejrzał się wkoło, w końcu usiadł na łóżku, przykrytym grubą, ozdobną kapą:
- ..."Marność"? - powiedział, uśmiechając się pogodnie i przypatrując się zgromadzonym w pokoju drogim rzeczom.
- Też - przytaknął Crowley, nie wierząc absolutnie tej pozornej niewzruszoności. - ...Przykro mi - dodał po chwili niezgrabnie.
- Nie ma potrzeby - odparł anioł. – Ocaliłem... ocaliliśmy coś znacznie ważniejszego, prawda?
- Skoro tak twierdzisz – mruknął demon. – Ziemię i te sprawy.
- Tak – uśmiechnął się znowu anioł. – To też.

gokuma: (Default)
...Tym razem to tylko drabl,  znacznie krótszy od fika Murakamiowego. Rzecz dotyczy oczywiście Gaimanowego "Nigdziebądź" i dwóch najbardziej nielubianych - i najciekawszych, IMHO, postaci. Żeby nie przedłużać bardziej...

Profile

gokuma: (Default)
gokuma

October 2017

S M T W T F S
1234 567
89101112 1314
15161718192021
22232425262728
293031    

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Oct. 19th, 2017 04:24 pm
Powered by Dreamwidth Studios