Czuję się dziś jak bardzo obity wilk i ochoty nie mam za bardzo na nic. A już najmniej na pracę. Najchętniej siedziałabym przed kompem, owinięta kocem albo na kanapie (element owinięcia kocem pozostaje bez zmian). Jutro mam parszywy dzień, mnóstwo pracy, za dużo trochę =_= Wytrzymać-wytrzymam, pewnie. Ale nie spodziewam się polepszenia od tego samopoczucia.
Dwie książki, które mnie uspokajają: "Traktat o łuskaniu fasoli" Myśliwskiego i "Gra Endera". Powieść Carda czytałam już kiedyś, ale dawno i wiele nie pamiętam...
Chuchaczek rysuje takie ładne arty ostatnio, zobaczcie sami:
http://yaoi.y-gallery.net/view/291434/ *nuzzle*
http://yaoi.y-gallery.net/view/290853/ ten ze słynną kanapą :")
i mój ulubiony: http://yaoi.y-gallery.net/view/291130/
*nuzzles Ch i the Pack w ogólności*
Ja też coś tam skrobię, ale kiedy to będzie gotowe, Paszczur raczy wiedzieć....
Dwie książki, które mnie uspokajają: "Traktat o łuskaniu fasoli" Myśliwskiego i "Gra Endera". Powieść Carda czytałam już kiedyś, ale dawno i wiele nie pamiętam...
Chuchaczek rysuje takie ładne arty ostatnio, zobaczcie sami:
http://yaoi.y-gallery.net/view/291434/ *nuzzle*
http://yaoi.y-gallery.net/view/290853/ ten ze słynną kanapą :")
i mój ulubiony: http://yaoi.y-gallery.net/view/291130/
*nuzzles Ch i the Pack w ogólności*
Ja też coś tam skrobię, ale kiedy to będzie gotowe, Paszczur raczy wiedzieć....