Coś jestem podziębiona. Un polecił mi koktajl lekarstwowy, ale zapomniałam kupić wszystkich składników. Shame on me (too much work, too much to remember). ;__;
Na szczęście (odpukać w niemalowane) nie mam ostatnio dużo pracy w domu. Jakoś wyrabiam się z pracą w pracy.
Skończyłam "Zaklinacza Cieni" i zanim zacznę "Tersjasza", chcę poczytać coś innego. Może wezmę się wreszcie za ten "Klub Dumas"?
Nowy Murakami niedługo i to najlepsza jak dotąd wiadomość w nowym, 2007, roku.
Nie pisałam nic nowego prawie 2 tygodnie i zaczynają mnie już swędzić palce XD
Byle tylko się naprawdę nie rozchorować...
Odstresowuję się ostatnio, robiąc różniste dolle. Jakoś najbardziej uspokajają mnie te kiczowate:
Na szczęście (odpukać w niemalowane) nie mam ostatnio dużo pracy w domu. Jakoś wyrabiam się z pracą w pracy.
Skończyłam "Zaklinacza Cieni" i zanim zacznę "Tersjasza", chcę poczytać coś innego. Może wezmę się wreszcie za ten "Klub Dumas"?
Nowy Murakami niedługo i to najlepsza jak dotąd wiadomość w nowym, 2007, roku.
Nie pisałam nic nowego prawie 2 tygodnie i zaczynają mnie już swędzić palce XD
Byle tylko się naprawdę nie rozchorować...
Odstresowuję się ostatnio, robiąc różniste dolle. Jakoś najbardziej uspokajają mnie te kiczowate:
no subject
Date: 2007-01-10 06:39 pm (UTC)Trzymaj sie, Gokuma *hugs* zrób sobie mieszankę lekarstwową (cokolwiek to jest ufam Unowi, że cię nie zatruje... ;)
Ciebie swędzą palce, żeby coś napisac, a mnie przytrzasnęły deadliney i nie mam chęci pisać nic. Dziwne uczucie. Nawet to co prawie skończone stanęło w miejscu, czeka...well, poczeka, nie będę się zabijał;)
no subject
Date: 2007-01-11 10:08 am (UTC)... zniknęłaś tak nagle, czy coś się stało? *przewrażliwona chuchacz i jej przeczucia*
no subject
Date: 2007-01-11 07:50 pm (UTC)Naprawdę cieszę się, że powstają te rysunki, Chuchaczku. Może ich pojawienie się trochę mi poprawi humor...