Witajcie w Ciężkich Czasach
Sep. 29th, 2006 12:24 amPracuję ostatnio bardzo-bardzo dużo, po kilkanaście godzin dziennie, średnio od ok. 7 - 21. Z przerwami na przemieszczanie się i posiłki. Nawet jak wrócę do domu, pracuję, właściwie większość pracy czeka na mnie właśnie tam. A najgorsze jest to, że to nie żadne zadawnione zaległości, tylko coraz nowe i nowe rzeczy, deadline'y, które spadają jak z księżyca i mnożą się jak króliki. Ostatnio mój organizm zaczął trochę przeciwko temu protestować; mam tylko nadzieję, że zdaje sobie sprawę, że muszę.
Przepraszam więc, że nie udzielam się na forum NL ani na LJ; proszę też o cierpliwość tych, którym obiecałam miecze i drable. Zrobię je/ napiszę z przyjemnością. Ale nie teraz.
Przepraszam więc, że nie udzielam się na forum NL ani na LJ; proszę też o cierpliwość tych, którym obiecałam miecze i drable. Zrobię je/ napiszę z przyjemnością. Ale nie teraz.
no subject
Date: 2006-09-29 03:59 pm (UTC)Dobrze, ze tutaj wlazłem, bo już miałem zacząć się pytać, gdzie jesteś, co robisz, ze tak zniknełaś ect. Na miecze poczekamy, my cierpliwe misie jesteśmy;)
Mam nadzieję, ze zdrowia ci taka gonitwa nie nadweręży zbytnio, -może czasem stań sobie na głowie (dobra metoda z jogi:) wtedy człowiek nabiera dystansu i zaczyna czuć, ze jednak ma kręgi lędźwiowe (ja o moich pernamentnie zapominam:)
pozdrawiam i trzymaj się ciepło:*
(udaję, ze nie podpisałem się imieniem...cholera, hehe:)
no subject
Date: 2006-09-30 08:19 am (UTC)Ufam, że jakoś dasz radę chociaż od czasu do czasu zajrzeć do nas w sieci mimo wszystko;) i już tam palsześć te ff i bolle, na to jednak tzeba mieć czas i chociaż częściowo rozluźnione plecy, ale tak, pogadac...*szept* wszyscy zniknęłi z sieci i snuję się tutaj jak duch:)
pozdr
Killig Low Blood Pressure Evil Lord
the one who wakes up with a bad temper
no subject
Date: 2006-10-01 07:49 pm (UTC)Byle do wiosny.