gokuma: (Noitra by onsensong)
[personal profile] gokuma
...O nocy i autobusach. Przynajmniej częściowo.


Tytuł: Towarzysz
Autor: Gokuma
Rating: PG/PG-13
Special thx to: [profile] uknown_42[profile] raneczka - za breading i zmotywowanie do zapostowania tego opowiadanka :)


---------
Towarzysz
---------

 

 

 

Odkąd mój przyjaciel umarł, widuję go coraz częściej.



     Czasem, gdy idę na poranną zmianę, czeka na mnie w dużym pokoju, przyglądając się, jak zbieram się do pracy, jak szykuję sobie jedzenie, jak piję pospiesznie gorzką herbatę. Jest czwarta, gdy wychodzę z domu – wszystko wokół jest ciche, pogrążone w szarości. Stojąc na przystanku, ziewam jeszcze i trę oczy; chłodny dotyk wybudza mnie i rozglądam się, wiedząc, że nie zobaczę nikogo ani niczego. Nie teraz, gdy jest już zbyt jasno i nie ma jeszcze cienia – podjeżdża autobus, witam się ze znajomym z pracy, który kończy właśnie swoją zmianę.

    Odkąd Michał umarł, widuję go coraz częściej – czasem w ciągu dnia, gdy masa pasażerów to wsiada, to wysypuje się z autobusu, nie zwracając uwagi na siebie wzajem, spiesząc do swoich spraw, pilnując swoich toreb i numerów przystanków. Czasem dostrzegam go w lusterku – czasem widzę go, gdy jedziemy w cieniu, zwłaszcza, gdy autobus oklejony jest od zewnątrz reklamą, która przepuszcza niewiele światła. Niekiedy wychodzi na jakimś przystanku – razem z garstką innych ludzi, albo i sam (dlatego drzwi czasem się otwierają, choć nie widać żadnego pasażera). Nie ma w tym żadnego planu – Szpital, Wysoka, Siewierska, Most Rakuskiego - a potem znów zjawia się przy mnie, jakby nie wysiadł dwadzieścia kilometrów temu.

    Odkąd Michał zginął, nigdy nie wracam z klubu bez towarzystwa - mój przyjaciel zostawia mi w tym dużo swobody. Widuję go ciągle w twarzach, spojrzeniach przygodnych znajomych – ale to złudzenie, wiem, że to tylko złudzenie, zawęźlenie pragnień, poczucia winy i tęsknoty. Nie mieliśmy dla siebie czasu, teraz zabieramy czas innych - mylę imiona tak często, że tylko święty nie zacząłby być podejrzliwy. W końcu wracamy do punktu wyjścia – ja wracam do punktu wyjścia, z cichym domem, pustą połową łóżka i kompletem sztućców, których nikt nie używa.

    Odkąd Michał odszedł, nabrałem mnóstwa nowych nawyków, manieryzmów, których nikt poza nim nie rozumie. W restauracji zamawiam niepotrzebnie dodatkowe miejsce, kupuję jedzenie, którego nigdy nie lubiłem, zmieniłem gusty muzyczne: w sklepach szukam płyt zespołów, których wcześniej wcale nie słuchałem. Zdarza mi się zapomnieć zamknąć drzwi do mieszkania, albo przeciwnie – dzwonić do nich dobre parę minut, zanim przypomnę sobie, że tylko ja mam klucze. Wieczorami przełączam film na jakieś polityczne dysputy – i zasypiam, znudzony ględzeniem gadających głów, które Michała niesłychanie fascynuje. W dzień wyborów planuję odespać nocną zmianę – ale wychodzę z domu i człapię do swojego okręgu wyborczego, poganiany pełnym wyrzutu spojrzeniem.

    Odkąd Michał umarł, mówię do pustego mieszkania – które nie jest puste, przynajmniej dla mnie. Kiwam głową, zgadzając się na milczące sugestie i wychodzę na spacer w środku nocy. Nigdy mnie nikt nie zaczepia, czasem tylko koty przypatrują mi się z daleka, wiedząc, że kogoś jeszcze powinny zobaczyć i że wzrok, węch, słuch, smak, dotyk nie pozwalają pojąć wszystkiego.




[end]


Date: 2008-08-09 08:41 pm (UTC)
From: [identity profile] kleinesternchen.livejournal.com
Piękne.

Połączenie codzienności z niecodziennością ujęło mnie najbardziej.

Date: 2008-08-10 09:06 am (UTC)
From: [identity profile] shinya-diey.livejournal.com
Smutne, ale ma w sobie to "coś". ^^

Date: 2008-08-10 03:19 pm (UTC)
From: [identity profile] nerejda.livejournal.com
Wpadłam przez przypadek (chyba śmiało mogę stwierdzić, że na szczęście) i bardzo mi się podobało. Tekst ma w sobie nieuchwytny urok, który sprawił, że naprawdę się w niego wczułam. Zakończenie jest świetne.

Date: 2008-08-10 06:07 pm (UTC)
From: [identity profile] gokuma.livejournal.com
Bardzo się cieszę, że się podobało :) Dziękuję za opinię!

Date: 2008-08-10 06:08 pm (UTC)
From: [identity profile] gokuma.livejournal.com
Fajnie, że ci się spodobało *hugs* :)

Date: 2008-08-10 06:09 pm (UTC)
From: [identity profile] gokuma.livejournal.com
Dzięki :*)

Date: 2008-08-10 08:21 pm (UTC)
From: [identity profile] kleinesternchen.livejournal.com
*hugs back* :)

Date: 2008-08-10 10:21 pm (UTC)
From: [identity profile] gokuma.livejournal.com
Szkoda trochę :( Ale zakładam, że nic nie może podobać się wszystkim *sigh*

BTW, jak tam przygotowania?

Date: 2008-08-10 11:01 pm (UTC)
From: [identity profile] gokuma.livejournal.com
*Przygotowuje worek groszaków*

Profile

gokuma: (Default)
gokuma

October 2022

S M T W T F S
      1
2345678
9 101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Mar. 3rd, 2026 11:35 pm
Powered by Dreamwidth Studios